Ostatnim akcentem tegorocznych wakacji było odkrywanie niezwykłych miejsc wzdłuż Doliny Dunajca. Wycieczkę rodzinną zorganizowano w środę (26 sierpnia), a nad jej sprawnym przebiegiem czuwała pani przewodnik - Anna Dyląg. Trasę łączyła historia i etnografia – zagroda Wincentego Witosa i malowana wieś Zalipie. Po drodze było kilka niespodzianek, jak spacer wokół stawów w Laskowej, a w drodze powrotnej relaks na plaży w Radłowie.
Przejeżdżając przez Wierzchosławice nie mogło zabraknąć wizyty w zagrodzie Wincentego Witosa – trzykrotnego premiera, jednego z twórców niepodległej Polski. Po gospodarstwie oprowadzał nas pracownik Muzeum Wincentego Witosa. Dla dzieci była to żywa lekcja historii, a dla dorosłych poszerzenie wiedzy o rozwoju demokracji i ruchu ludowego.
Kolejnym punktem naszej wyprawy było Zalipie – słynna „malowana wieś”. Spacer rozpoczęliśmy od kościoła parafialnego, którego wnętrze zachwyca bogatymi kompozycjami kwiatowymi wykonanymi przez miejscowe artystki. Odwiedziliśmy także Dom Malarek, gdzie można bliżej poznać wyjątkową tradycję zdobienia domów, ich wnętrz i całych gospodarstw. Największe wrażenie zrobiła jednak Zagroda Felicji Curyłowej – miejsce związane z jedną z najbardziej znanych zalipiańskich malarek i wyjątkowy przykład tradycyjnej sztuki ludowej. Kolorowe chaty, malowane ściany, sprzęty i zdobione obejście tworzą niezwykłą całość, dzięki której łatwiej zrozumieć, skąd wzięła się nazwa „malowana wieś”.
Zalipie zachwyca tym, że tradycja nie jest tutaj tylko muzealnym eksponatem. Kwiatowe wzory, które od pokoleń zdobią domy i budynki gospodarcze, wciąż są częścią lokalnego krajobrazu i żywej kultury. To właśnie ta niezwykła ciągłość tradycji sprawia, że wizyta w Zalipiu pozostaje w pamięci na długo.
Był to piękny, rodzinny finał wakacji – dzień pełen wspólnego odkrywania, rozmów, historii i dobrej zabawy.